http://wyborcza.pl/1,87648,18318943,panstwo-dyskryminuje-pracujacych-czemu-szkoly-nie-moga-pelnic.html
W dawnych czasach, gdy Ona zaczynała karierę "ticzera", oczywistym było, że nauczyciel to też człowiek. Zarabia psie pieniądze, ale przysługują mu dni wolne od pracy czy względna wolność wykonywania zawodu. Jednak miłościwie nam panująca Kluzik-Rostkowska, Pierwsza Tego Imienia dokonała prostych rachunków - rodziców jest więcej niż nauczycieli, a co za tym idzie, tę drugą grupę można spokojnie spuścić z wodą. Pierwszym niepokojącym sygnałem było uruchomienie gorącej linii dla donosicie.... przepraszam, dla zatroskanych rodziców. Jeżeli któryś z tych roszczeniowych nierobów nie spełnił wymagań (np. poszedł na chorobowe, swołocz), anonimowy Życzliwy, w zgodzie z wieloletnią polską tradycją, mógł w każdej chwili donieść odpowiednim władzom o takowym karygodnym zaniedbaniu.
Teraz rodzice małych Brajanków i Wanes dążą do pozbawienia nauczycieli wakacji. Nie lubię pierdololo o "polaczkach-cebulaczkach", ale argumentacji na zasadzie "my nie mamy wolnych wakacji, więc oni również nie powinni mieć" nie mogę nazwać inaczej niż małą, cebulową zawiścią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz